Przezwajanie silników elektrycznych

Przezwajanie silników elektrycznych

Nieodzownym elementem naszego życia jest jest elektryczność. W naszych czasach życie bez wykorzystywania urządzeń elektrycznych byłoby niemożliwe. Są wszędzie. Używamy ich non stop w naszym życiu codziennym-domowym oraz zawodowym. Sercem tych wszystkich urządzeń jest silnik. A co jeśli to serce naszego urządzenia nagle stanie? To nie jest oczywiście niemożliwe, usterki to nieodzowna część pracy maszyn i urządzeń.

Regeneracja silników najefektywniejszą naprawą

przewijanie silnikówNiejednemu z nas zapewne przydarzyła się taka sytuacja: pracujemy wykorzystując maszynę lub inne urządzenie elektryczne, nagle silnik zaczyna wydawać inne niż zazwyczaj odgłosy, czujemy nieprzyjemny zapach spalenizny, czasem poleci dymek, i stop! Co się stało? Zwyczajowo mówiąc „silnik się spalił”. Diagnozę mamy, jakie mamy teraz opcję wyjścia z sytuacji? Czy musimy kupować nowy? Niekoniecznie. Możemy go przewinąć. Przewijanie silnika – dla laika brzmi to dosyć śmiesznie. Otóż przewijanie silników, (inna nazwa – przezwajanie) to nic innego jak ich profesjonalna regeneracja. Dzisiejsza technologia jest na tyle zaawansowana, że proces ten może nam poprawić wydajność oraz moc takiego silnika, a w niektórych przypadkach obniżyć nawet koszty eksploatacji. W każdej większej miejscowości bez problemu znajdziemy punkt oferujący taką usługę. Najlepiej skontaktować się z kilkoma aby mieć lepszy zarys ceny oraz czasu wykonania takiej usługi. Zazwyczaj sprawę załatwimy w przeciągu dwóch do pięciu dni roboczych.

Warto również zaznaczyć, że z regeneracją silników nie musimy czekać do momentu aż nasz egzemplarz przestanie działać. Jeśli potrafimy zdiagnozować, że coś się z nim dzieje niedobrego to najlepiej proces ten wykonać odpowiednio wcześniej. Możemy wtedy uniknąć większego uszkodzenia maszyny lub jej elementów, które może spowodować nagłe zatrzymanie silnika. Znacznie ograniczymy sobie wtedy koszty naprawy. Można to porównać do znanej myśli z dziedziny medycyny – „lepiej zapobiegać niż leczyć”.